czwartek, 28 lutego 2013

Większe koraliki

...też są ok :)
Z reguły robię bransoletki z malutkich oczek, bo mam dosyć drobne dłonie i podobają mi się cienkie sznurki. Ale te nieco większe koraliki są równie urokliwe :) Poniższe bransoletki wykonałam z koralików TOHO 8/0.

Zobaczcie proszę fioletową:



...i białą w zielone kropki:


No urocze! hihi :)

Ponadto chciałabym wspomnieć o sobotnim spotkaniu z Ulą z uarefab oraz Dominiką z o-rety!. Było naprawdę super, to fantastyczne jak pasje zbliżają ludzi. Jeszcze raz serdecznie dziękuję za spotkanie. 
PS jak wróciłam do domu to od razu szyć mi się chciało i zamówiłam trochę dzianin :)

Pozdrawiam! Miłego wieczoru i udanego weekendu!

czwartek, 21 lutego 2013

Mój ulubiony sznurek

Oto moja ulubiona bransoletka, zakładam ją prawie codziennie. Kolor tych koralików jest dla mnie całkowicie obłędny :) i pasuje do wszystkiego. To dziwne, bo nigdy tak nie myślałam o miętowym :)


Sznurek celowo zrobiłam dłuższy, żeby owinął rękę dwukrotnie. Użyłam małych koralików, czyli 11/0.


I tak to właśnie wygląda.

Drodzy,
dziękuję Wam bardzo, że odwiedzacie made-by-ola - to dla mnie bardzo ważne. Z uwagi na sprawy osobiste mogę mieć pewien problem z regularnym publikowaniem postów. Liczę jednak na to, że dużej obsuwy nie będzie :) postaram się tworzyć tak dużo jak tylko się da i pokazywać efekty.
Pozdrawiam serdecznie,

Ola

środa, 6 lutego 2013

To można mieszać

Cześć,
dzisiaj chciałam pokazać, że koralikowe bransoletki są bardzo uniwersalne. W sumie to można łączyć ze sobą różne wzory i kolory, również te pozornie do siebie nie pasujące.


Ja bardzo lubię zakładać kilka sztuk w różnych konfiguracjach :) Te na zdjęciu powyżej zrobiłam dla mojej Siostry. Trzy węższe zostały zrobione z mniejszych koralików (TOHO11/0), grubsza z koralików TOHO8/0, wszystkie po 6 koralików w sekwencji.


Bardziej szczegółowe zdjęcia udało mi się zrobić tylko czarno-złotej i niebiesko-złotej, oto one:




Muszę się zmobilizować i zrobić zdjęcia innych "sznurków" na ręce. Nie wiem co w nich jest, ale baaaardzo je lubię! :)

PS Właśnie zauważyłam, że fotograf ze mnie żaden - jedne zdjęcia za jasne, inne za ciemne...no trudno, nauczę się w końcu :)

Udanego wieczoru wszystkim i bardzo dziękuję za to, że przekroczyliśmy 10 000 odsłon - jest mi bardzo miło.

niedziela, 27 stycznia 2013

Kołnierzyk

Pierwszy kołnierzyk dostałam od Asi i on jest BOSKI BOSKI, zresztą zobaczcie go sami na thinkinggraphic.blogspot.com . Jak tylko uszyję prostą sukienkę to na pewno Wam go pokażę :)
@Asiu: jeszcze raz dzięki serdeczne, robisz świetne rzeczy!

A póki co... wczoraj wieczorem sama postanowiłam spróbować i uszyłam kołnierzyk. Prościutki, bielutki, taki trochę szkolny, z drobnymi kryształkami. Swoją drogą te kryształki to świetna sprawa, wystarczyło tylko przyłożyć żelazko i gotowe!



Kształt pozostawia jeszcze wiele do życzenia, wiem, wiem.... ale i tak jest całkiem uroczy. I pasuje do mnie! Tak! :)

Pozdrowienia,

niedziela, 20 stycznia 2013

Jaśki

Bardzo serdecznie dziękuję Eko-Ubrankom za zaproszenie do akcji "Uszyj Jasia". Pięć jaśków made-by-ola pojedzie do:
Szpital Specjalistyczny im. Stefana Żeromskiego
Oddział Pediatryczny
Wiesława Żurowicz
os. Na Skarpie 66
31-913 Kraków



Przekopałam zapasy w poszukiwaniu kolorowej bawełny. Po konsultacjach z córką wybrałam trzy wzory IKEA, mam nadzieję, że przypadną do gustu także innym dzieciom.



Jaśki najprostsze na świecie, szyte z jednego kawałka 100x40cm. Te z pszczółką i biedroną mają wszyty dodatkowo błękitny polar.






 Pozdrawiam serdecznie i polecam wszystkim jaśkową akcję.

wtorek, 15 stycznia 2013

Wybrakowane? Nie!

Pamiętacie jak pisałam, że najlepsze są równe koraliki TOHO (tutaj)? Podtrzymuję zdanie, ale jednocześnie chciałabym pokazać, że koraliki "mniej równe" także dają pole do popisu i można z nich wyczarować coś ładnego.



Spodobał mi się kolor tych drobinek, niby są różowe ale mienią się wieloma kolorami, przebija pomarańcz, żółć, czerwień.

Przy okazji chciałam dodać, że post made-by-kamila został już przeedytowany :) Zapraszam :)

Dzisiaj krótko/ Pozdrawiam serecznie,
Ola

środa, 9 stycznia 2013

Tu się jeszcze szyje! :)

Żeby nie było, że made-by-ola zmieniło się w totalne koralikowanie....oto dowód:


Na samym początku, chyba w drugim poście, pokazywałam kostium Poli z ubiegłego roku (również moje dzieło :)). Pisałam wtedy, że w 2013 szyjemy Rainbow Dash. Gusta dziecięce zmieniają się dosyć szybko, bo jak widać na powyższym zdjęciu, Pola była Śnieżką.
Jak znalazłam fantastyczną perukę (TKMaxx) to było już pozamiatane, żegnaj Rainbow Dash - od dziś jestem Śnieżką!



Sukienka jest bardzo prosta, ale starałam się, żeby oddała charakter postaci. Uszyłam ją w całości z bawełny, żeby mi się dziecko nie upociło na balu :)....wróć: biały kołnierz jest z mieszanki albo sztuczny.
Nie korzystałam z wykroju, górę odrysowałam od koszulki, rękawki wykroiłam "na oko" :), dół tylko przymarszczyłam.
Jak dla mnie to wyszło super! (to tyle na temat skromności :))

Bal udany, kostium sprawdził się podczas szaleństw przedszkolaków. Zobaczcie jak to było na sali - czyste szaleństwo!


Muszę przyznać, że szycie kostiumów daje mi mnóstwo radości. W sklepach jest dużo gotowych, sporo jest także wypożyczalni, ale uszyć coś dla dziecka i zobaczyć ten uśmiech, to wow w oczach - bezcenne.
Ciekawe co będę szyła dla Brunka... :)

Pozdrawiam serdecznie!