czwartek, 19 marca 2015

Płaszcz na późną zimę/wczesną wiosnę

Słowo płaszcz to może zbyt wiele jak na rzecz, którą chcę Wam dzisiaj pokazać. Nie ma podszewki, nie uchroni przed srogim mrozem. Ale co z tego? To jedna z tych rzeczy, które skończyłam z przyjemnością i satysfakcją - i to się liczy! :)

Płaszczyk uszyłam dla mojej znajomej. Kupiłam 2,5 mb wełny z kaszmirem i na początku biłam się z myślami czy jako amatorka szyjąca głównie bluzy i spódnice z koła dam radę uszyć coś z wełny. Jak to zwykle ze strachem bywa, ma tylko wielkie oczy :) a mój płaszczyk wygląda tak:






Krój jest prosty, bazuje głównie na luźnych, falujących elementach przodu, które po związaniu paskiem układają się w efektowny kołnierz. Nie korzystałam z gotowego wykroju, wzorowałam się na konkretnym płaszczu.







Muszę wspomnieć o cudownym materiale - jest miękki i bardzo przyjemny w dotyku. Na pewno wczesną jesienią zakupię podobny dla siebie :)


Kiedy widzę Kasię w tym płaszczyku to mam uśmiech od ucha do ucha - pięknie wygląda!

Pozdrawiam! Udanego weekendu!

47 komentarzy:

  1. Bardzo przyjemny płaszczyk!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda pięknie. Dopracowany w najmniejszym szczególe. Mile widziany na modelce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się :) Na modelce widziałam, ładnie leży ale musisz uwierzyć mi na słowo :)

      Usuń
  3. Ja jeszcze nie dojrzałam do uszycia sobie płaszcza, ale Tobie wyszło idealnie - podoba mi się ten krój ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie płaszczo-narzutki lubię szyć, nie są trudne a mają dużo uroku no i super się sprawdzają wiosną. Spróbuj może od takiego kroju, bez podszewki?

      Usuń
  4. Takie płaszcze to ja lubię! Kolor, fason, materiał-wszystko mi się podoba :)Świetny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj widac, ze nie bylo sie czego bac ;)
    Slicznie wyglada!
    Szkoda, ze nie z gotowego wykroju, bo tez bym sobie sprawila :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po czasie mogę już stwierdzić, że nie było się czego bać :) Nie korzystałam z wykroju, odrysowałam go z gotowego płaszcza.
      Dziękuję za miłe słowa!

      Usuń
  6. Pięękny! Dopracowany w każdym szczególe i układa się niesamowicie :)
    Ściskam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście efektowny ten kołnierz :) Właścicielka na pewno zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny :) Zdolniacha z Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, zdarza mi się :)) Pozdrowienia!

      Usuń
  9. Piękny, bardzo modny w ostatnim czasie, rewelacyjnie wykonany:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krój jest bardzo fajny, wcale się nie dziwię, że przypadł do gustu wielu osobom w tym sezonie. Dziękuję!

      Usuń
  10. Śliczny, bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow! Wow! Właśnie coś takiego potrzebuję teraz na wiosnę! Ale ja chcę z wełny parzonej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślałam o podobnym dla siebie, w kolorze...ehh na razie muszę się ogarnąć z tym co szyję dla koleżanek :)

      Usuń
  12. przesliczny mozesz byc dumna z siebie

    OdpowiedzUsuń
  13. Rewelacyjny. Zdecydowanie strach ma wielkie oczy i dobrze, że się odważyłaś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę, że w końcu go uszyłam. Dziękuję Aneta!

      Usuń
  14. Piękny płaszcz, Olu, ale musi być przyjemnie zanurzyć się w takich kaszmirach :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ta wełna jest taka miła i miękka! Dodatek kaszmiru robi różnicę. Dziękuję Asiu.

      Usuń
  15. Bardzo fajny ten płaszczyk - dokładnie taki o jakim marzę :) Super jest ten "falujący" przód. A z tym strachem doskonale Cię rozumiem - ile razy zdarzy mi się kupić jakiś "lepsiejszy" materiał, żeby stworzyć coś nowego, to przed pierwszym cięciem pojawia się myśl: "czy jestem godna tej tkaniny?" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "czy jestem godna tej tkaniny?"-dokładnie tak! Czasami mam wątpliwości czy dam radę, ale trzeba próbować, w sumie to tylko tkaniny :) Pozdrawiam!

      Usuń
  16. Prze, prze piękny! I kolor i ten kołnierz...cudo!

    OdpowiedzUsuń
  17. Super! Bardzo ładny. Też bym chciała płaszcz ale nie porywam się z motyką na słońce- za mało umiem. Może kiedyś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki krój zdecydowanie polecam na początek, jest bez podszewki, guzików, zamków, dasz rade!

      Usuń
  18. super, bardzo mi sie podoba zapraszam http://zyciewiktori.blogspot.com/2015/04/samotna-w-otoczeniu-2-pytanka.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Super

    weronika-o-wszystkim-i-o-niczym.bloggspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie wygląda, też się przymierzam.:)
    Czy mozesz zdradzić, czy zrobiłaś odszycie przodu, czy brzegi wykańczałaś jakkolwiek, czy zostawiłaś surowe?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Użyłam taśmy termozgrzewalnej do tkanin, dzięki czemu nie widać szwów. Zależało mi na delikatnym efekcie i szukałam czegoś co zastąpi szycie przy odszyciu :)

      Usuń

Dziękuję bardzo za komentarz,