wtorek, 5 listopada 2013

Spódniczka na zimę

Dzisiaj bardzo prosta spódniczka, średniej długości, dopasowana w pasie, rozkloszowana, z kontrafałdami. Uszyłam ją, kiedy we wrześniu czy październiku było kilka chłodnych dni, no i teraz czeka na kolejne chłody :)


To zdecydowanie mój ulubiony sposób na spódnicę, wystarczy chwila, żeby taką uszyć. Nie trzeba się bawić w zaszewki itd, wystarczy kawałek materiału i zamek. Na blogu pokazywałam już podobne tu i tu.



Materiał pochodzi jeszcze z czasów, kiedy na naszym osiedlu był świetny second hand, w którym można było kupić zasłony po 3zł :) To były czasy :) Spódniczka powstała właśnie z takiej zasłony, wcześniej szyłam z niej także pokrowiec. Uważam, że używanie tego typu materiałów to świetny pomysł, szczególnie kiedy jest się na początku "drogi szyciowej" i ma się pewne obawy co do swoich umiejętności. Zepsuć zasłonę za 3zł? To naprawdę mniej boli niż zmarnowanie tkaniny za 40zł/m :) Bardzo dobrze opisuje to też Dominika na swoim blogu O-rety! - polecam wpis.




Mam na sobie także moją ukochaną narzutkę. To jest zdecydowanie top 3 (jeśli nie numer jeden) moich ulubionych uszytków. Rzecz bardzo prosta, nie rzuca się w oczy, ale pasuje mi do wszystkiego i służy na pewno od ponad dwóch lat.




Bardzo lubię nosić spódnice zimą. Ta z pewnością będzie jedną z moich ulubionych.
Pozdrawiam bardzo serdecznie! …i wracam do bluz :)

36 komentarzy:

  1. bardzo ładna spódnica, ładnie błyszczy :) i zdecydowanie kupno zasłony i przerobienie jest fajną metodą szycia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spódnica jest świetna, ten gruby materiał jest idealny do niej i podkreśla jej zalety :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! I zgadzam się w 100% :)

      Usuń
  3. super, ja dopiero uczę się szyć i tez wykorzystuję zdobycze z sh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Trzymam kciuki za Twoje szycie!

      Usuń
  4. Kolor i materiał dodają jej charakteru, podoba mi się połączenie z tą szarą narzutką.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo mi się podoba całość i wdzianko i spódnica , kozaki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to fajne uczucie, kiedy ubierasz się w uszyte przez siebie rzeczy i to dobrze wygląda :) bezcenne! Dzięki serdeczne!

      Usuń
  6. Spódnica super!!!!! a modelka jest odjazdowa;-)))
    Kochana wyglądasz PIĘKNIE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Modelka ze ze mnie na 102 :)) hihi

      Usuń
  7. Elegancka a narzutka skradła moje serce:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narzutka jest super, także się nie dziwię :) Dziękuję ślicznie!

      Usuń
  8. Nie tylko jest śliczna, ale też wygląda na niesamowicie miękką i przytulną :) Zima z taką spódniczką to sama przyjemność !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, że świetnie się sprawdzi zimą. Dziękuję ślicznie!

      Usuń
  9. Podoba mi się to zestawienie bordowej spódniczki z szarością i bielą. Nie przepadam za tym kolorem, ale w takim połączeniu jest fajnie i nowocześnie. Pięknie Ci w tym zestawie :) a narzutka debeściak ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taka spódniczka typu: otwieram szafę, patrzę co by się nadało i szyję :) a że akurat ta zasłona wypadła to mam bordową :) I rzeczywiście w spokojnych zestawieniach kolorystycznych daje radę. Dzięki serdeczne!

      Usuń
  10. Na ostatnim zdjęciu wyglądasz jak modelka w modowej gazecie :) Bardzo fajna stylizacja. Ty wiesz, że ja takie spódnice uwielbiam, więc i ta bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zdjęcia, a raczej pozowanie do nich, idzie mi strasznie opornie, chociaż muszę przyznać, że już jest trochę lepiej (tzn nie musimy już pstryknąć 150 fotek żeby wybrać trzy :))

      Wiem, wiem :) i cieszę się, że Ci się podoba!

      Usuń
  11. Idealna na jesień! Nie dość że piękny burgund to jeszcze taka miękka, przytulna tkanina... A zasłony z sh to naprawdę jeden z najtańszych sposobów na naukę szycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Często żałuję, że nie mam czasu na buszowanie po sh, bo te zasłony zazwyczaj mają takie niebanalne wzory, ze można z nich wyczarować naprawdę piękne rzeczy.

      Usuń
  12. pooglądałam cały twoj blog i bardzo mi się podoba,jestem pod wrażeniem kreatywnooooości i pracowitości :))
    kiedyś tez myślałam o przerobieniu stanika,ale nigdy tego nie zrobiłam :)) a majteczek to mam ładną kolekcjję własnoręcznie szytych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa! Ja tylko raz wzięłam się za coś co blisko bielizny, czyli za strój kąpielowy, ale wolę jednak szyć te części garderoby, które widać :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  13. I wdzianko i spódnica bardzo mi się podobają. Też lubię szyć takie spódniczki. Jak mam dołek to siadam przy maszynie. Gdy widzę, że po paru chwilach z kawałka materiału powstaje fajna spódniczka to od razu mi się humor poprawia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, to mamy podobnie, ja też lubię szyć, kiedy jest mi gorzej albo kiedy jestem zdenerwowana, to zdecydowanie poprawia mi humor.
      Dziękuję ślicznie!

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Widziałam wczoraj podobny aksamit w sklepie internetowym za ponad 60zł/m, także moja wersja jest zdecydowanie tańsza :)

      Usuń
  15. W życiu nie pomyślałabym, że to zasłona! Tkanina wygląda świetnie, fajnie zmienia się kolor w zależności od światła i ułożenia. Taka zakładkowa to rzeczywiście prosta sprawa - rach ciach i gotowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Z uwagi na prostotę tak bardzo lubię ten model. Jeśli otwieram szafę i stwierdzam, że odpowiedniej spódnicy brak, to jak dobrze pójdzie w godzinę mogę uzupełnić braki :)))

      Usuń
  16. świetna spódnica, głeboki kolor aksamitu i ta miękkość - podoba mi się

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za komentarz,