czwartek, 12 grudnia 2013

Ostatnie ciepłe dni

To musiały być jedne z ostatnich cieplejszych dni tego roku, kiedy robiłyśmy te zdjęcia. Potem zajęłam się dresówką i zapomniałam o tym "nietoperzu"...


Sweterek powstał tak naprawdę na próbę, ale spodobał mi się na tyle, że często go noszę (czyli kolejny udany prototyp :)). Uszyłam go z resztek swetrowych dzianin, które zostały mi po tej sukience i po tej bluzce.


Jeśli chodzi o krój to w tym miejscu chciałabym serdecznie podziękować Asi, bo to ona dała mi swoją bluzę do odrysowania wykroju. Oczywiście już myślałam o użyciu dzianiny dresowej do tego modelu, obawiam się jednak, że dresówka jest trochę za gruba i będzie mało wygodnie pod pachami (albo ręce do płaszcza nie wejdą :)).


Pozdrawiam! Przede mną, jak przed wszystkimi, ostatni tydzień przed Świętami, czyli będzie się piekło, sprzątało i prezentów szukało, a wszystko na ostatnią chwilę :) no i mam nadzieję, że trochę poszyję w tym szale przygotowań :)


Buziaki!


20 komentarzy:

  1. Fajna! Połączenie kolorów jest idealne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem przypadkiem dobrze wyszło :) Dzięki Ula!

      Usuń
  2. widać ze dobrze się czujesz w temacie bluz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, przy bluzach zdecydowanie zaklikało :)) bardzo je lubię, szyć wymyślać, te miękkie materiały...

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. jesteś mistrzem w szyciu bluz! ta też jest świetna :) super kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  6. perfekckt, znowu ladna bluza i fason bardzo mi sei podoba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Fason jest naprawdę fajny, luźno pod pachami :)

      Usuń
  7. Bardzo fajny sweterek i pewnie dzięki użyciu dzianiny bardzo przyjemna w noszeniu. Połączenie kolorów dopasowane, a może z cienkiej dresówki powinnaś uszyć taką bluzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta, to jest świetny pomysł! Nawet mi jedna dzianina chodzi po głowie, będzie idealna na początek wiosny....no widzisz, i znowu się rozmarzyłam :))) Dzięki!

      Usuń
  8. Kolejna fajna bluza :) Super to kontrastowe wykończenie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna! Ja mam od jakiegoś czasu podobny dylemat. Marzę o kardiganie z SzKPK z kimonowym rękawem i wyobrażam go sobie właśnie z dresówki, jak najgrubszej, 320gramów oglądałam. Ale te same wątpliwości mnie powstrzymują, które opisałaś. Czy nie będę tego miała za dużo pod pachą i czy wejdzie pod płaszcz. Sztywności się nie obawiam, jest nawet elementem tej wizji, ale ciągle myślę, czy to będzie praktyczne:) Ehhh no bo uszyć megaciepły kardigan i nie móc go nosić w zimie, po pod płaszcz nie wejdzie?:) A to się wyżaliłam:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uszyłam sobie bluzę z takim powiedzmy pseudo-kimonowym rękawem, w każdym razie nie jest klasycznie odcięty tak jak biegnie linia ramienia. Muszę zrobić zdjęcia to Ci je wyślę albo pokażę na blogu. Myślałam, że ten krój nie nadaje się do dresówki, ale jest w porządku i nie zbiera mi się pod pachami :) Podejrzewam, że Ty myślisz o szerszych kimonowych rękawach niż te co ja zrobiłam, hmmm, nie wiem jak to będzie działało z płaszczem. Ale ja bym szyła, co tam, trzeba spróbować żeby się przekonać :) Pozdrawiam!

      Usuń

  10. Twój blog dostał ode mnie wyróżnienie w zabawie The Liebster Blog Award :)
    Zapraszam do wspólnej zabawy :)
    http://firannaszyje.blogspot.com/2013/12/kolejne-2-wyroznienia-liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za komentarz,