środa, 11 września 2013

Do szkoły?

Rok albo dwa lata temu kupiłam z czystej ciekawości metr granatowej tkaniny o nazwie panama stretch. Nie będę ukrywać, że byłam ciekawa, co dostanę w cenie 11 zł/metr :) Wiadomo, że za dobre tkaniny trzeba więcej zapłacić...i tak mój stretch okazał się gabardyną :)

Źródło: http://sklep.textilmar.pl

Kompletnie mi się nie spieszyło do tej tkaniny, ale w końcu stwierdziłam, że bardzo chcę wypróbować wykrój 108/109 z Burdy 09.2012. Widziałam świetne realizacje tego modelu i u Asi w dwóch odsłonach klik klik, i u Agnieszki klik, więc ciężko było się oprzeć :)

Moja wersja wyszła według mnie trochę szkolnie, pewnie przez ten kolor. Na początku myślałam, żeby połączyć ją z białym kołnierzykiem, prezentowanym wcześniej tu, ale stwierdziłam, że nie będę robić z siebie dzidzi piernik, ponieważ szkoła już dawno za mną :)



Zależało mi, żeby uszyć model z rękawem 3/4:

Źródło: burdastyle.de

Ale jak się ma metr tkaniny na całą sukienkę to trzeba się z dłuższym rękawem pożegnać i zapoznać np. z poniższą wersją:

Źródło: burdastyle.de

W Burdzie napisano, że to łatwy model i tak rzeczywiście jest :) Natomiast ja mam znowu wątpliwości co do rozmiarówki, musiałam zwężać.



Jak patrzę na te czerwone szpilki na wiejskiej dróżce to znowu śmiać mi się chce. Znowu, bo robiąc zdjęcia ubawiłyśmy się po pachy z moją Siostrą. I sąsiedzi w oknie....pewnie też było im wesoło, szczególnie jak dotarłyśmy do podskoków w szpileczkach:


Dzisiejszy post niech będzie zatem udokumentowaniem mojej radości z szycia :)
Pozdrawiam bardzo serdecznie! Do następnego razu!

Ps dzisiaj ma być w kioskach Burda Szycie krok po kroku. Muszę się zaopatrzyć, tam często jest coś fajnego.

czwartek, 5 września 2013

Dresówka - pierwsze nieśmiałe podejście

Wystarczyły dwa - trzy chłodniejsze dni, żebym wpadła w matczyny popłoch i zaczęła szykować garderobę dzieci na sezon jesień/zima. I od razu włączyły się myśli o milutkiej, cieplutkiej, szarej tkaninie dresowej. Szukałam jej w necie, ale ostatecznie kupiłam w sklepie stacjonarnym - jak dotknęłam to wiedziałam, że będzie moja!
Mój pierwszy uszytek z tej dzianiny (w życiu! :))) to najprostsze z prostych spodenki dla Brunka, które powstały zgodnie z założeniem "Luźne w okolicach pieluchy/dopasowane w łydkach" :) Czyli tak:


Muszę przyznać, że to model nie dla wszystkich mężczyzn, wymaga bowiem figury idealnej ;)


Na początku obawiałam się tych wąskich nogawek, ale synek szybko się do nich przyzwyczaił, poza tym dres jak dres - pewnie odrobinę się rozciągnie.


Bruno zdecydował się zaprezentować możliwości swoje i spodenek:


Na razie jestem oczarowana dresówką, szyło się bardzo przyjemnie (ale w sumie co tu było do szycia...? trzy szwy i ściągacze :)). Wykroiłam już coś dla Poli, zamierzam też uszyć Brunkowi bluzę do kompletu.

Wybaczcie zdjęcia, ale mój model był bardzo ruchliwy i kapryśny, i tak cud, ze wybrałam trzy zdjęcia bez rączki w kadrze :) już nie mówiąc o tle....udało mi się go złapać dopiero na łóżku :)

Pozdrawiam serdecznie!

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Lubię wakacje, lubię powroty

Wakacje się udały, nawet bardzo, ale czarna sukienka już nie do końca :) Zastanawiałam się czy warto pokazywać rzecz, z której nie jestem w 100% zadowolona. Stwierdziłam jednak, że wymiana uwag na temat poszczególnych modeli zawsze wychodzi na plus, poza tym blog jest dla mnie dziennikiem mojego szycia i jest w nim także miejsce na takie rzeczy:


Wspominałam jakiś czas temu na fb, że po białej sukience pojawiła się ochota na czarną, dzianinową...
Znalazłam wykrój w Burda Szycie krok po kroku, prosty a ciekawy, miała być fajna sukienka na ostatnie dni lata:

Źródło: burdastyle.de

Od początku wiedziałam, że zrezygnuję z falban zasugerowanych przez Burdę na rzecz prostych zakładek. Wykrój musiałam mocno zmniejszyć, nie zmieniło to jednak faktu, że sukienka jest dla mnie nadal nieco workowata. W tej sytuacji postanowiłam ratować się paskiem, wyszło tak:


I możecie mi wierzyć, że bez paska całość nie wyglądała dobrze :)
W tym wykroju bardzo spodobały mi się rękawki, ale one też były za obszerne. W trakcie szycia nawet zaczęłam się zastanawiać czy wykroiłam właściwy rozmiar :)


Teraz myślę, co z tym fantem zrobić... Zostawić? Przerobić? Pierwsza myśl była taka, żeby sukienkę podzielić na dwie części, tj spódnicę i top. Może tak zrobię, a może dam jeszcze szansę sukience. W razie przeróbki na pewno napiszę o efektach :)

... a teraz o bardzo udanych wakacjach!
Jak wielu rodziców korzystamy z ostatniego tygodnia (Pola zaczyna we wrześniu zerówkę). W tym roku byliśmy nad morzem, w górach i w Warszawie, czyli Polska na 100% :)
Kilka dni spędziliśmy u Pani Danusi w Ściborówce

Źródło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=337260256369193&set=pb.337197279708824.-2207520000.1377547846.&type=3&theater
Cudowne miejsce, cudowna Gospodyni, cudowne widoki....Moja Pola jest absolutnie zauroczona kozą Balbiną:

Źródło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=441865349242016&set=pb.337197279708824.-2207520000.1377547807.&type=3&theater
Jeśli będziecie mieli ochotę spędzić czas z dala od hałasu a jednocześnie dosyć blisko Krakowa to polecam Ściborówkę. W okolicy znajduje się także Zaczarowane Wzgórze, miejsce godne polecenia dla małych wielbicieli/ek koni i zwierząt gospodarskich. A lody w Dobczycach....mmmmmmniam!
I nauczyłyśmy się z Polą jeszcze robić piękne kwiaty z bibuły :)

Pani Danusiu: bardzo dziękujemy za wspaniały wypoczynek!

Baterie naładowane, aż miło wracać do obowiązków!
Udanego tygodnia!

środa, 14 sierpnia 2013

Tak, lubię różowy

No to się przyznałam :)
Zresztą przeglądając mojego bloga można się zorientować, że nie stronię od tego koloru; była malinowa sukienka, różowa bluzka, i jeszcze jedna, do niebieskiej spódnicy kolejna....

.... do kompletu różowa sukienka!


Była ona dla mnie wybawieniem podczas upałów, których wszyscy doświadczaliśmy w zeszłym tygodniu. Jest krótka, ponadto uszyłam ją z cienkiej bawełny, bez podszewki. Myślę, że ten model lepiej prezentuje się uszyty z grubszej/sztywniejszej tkaniny, z podszewką, ale mimo wszystko jestem zadowolona z mojej wersji :)

Sukienka powstała według wykroju 108A z Burdy 05/2011:

Źródło: burdastyle.de

Bardzo spodobał mi się ten model ze względu na geometryczną formę, to taka "sukienka dwa trapezy".   Szyło się przyjemnie, wszystkie części ładnie się złożyły :) Gdybym szyła jeszcze raz wg wykroju 108 to pogłębiłabym nieco dekolt, reszta w sumie bez zarzutów.

Podczas robienia zdjęć atakowała mnie pewna mała dziewczynka, cały czas wymachując gałązką. Wesoło było :)




Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 6 sierpnia 2013

Szyfonowa

Post będzie o koszuli bez rękawów, która powstawała strasznie długo. I wcale nie dlatego, że wykrój był wymagający. Przyczyny były całkiem prozaiczne i dotyczyły głównie dzieci, a to turnus, a to urodziny, a to choroba.... 

Zatem może nieco później niż planowałam, ale jest :)


Dla przypomnienia: temat takiej koszuli podsunęła mi moja Siostra (pisałam o tym już w tym poście, powstał nawet prototyp :)). Wcześniej posłużyłam się wykrojem z Burdy 06/2012 a teraz wypróbowałam Szycie krok po kroku F/S 2013, wykrój 3F z licznymi modyfikacjami:

Źródło: burdastyle.de

Jak widać moja koszula różni się od wykroju, ponieważ:
  • dodałam kołnierzyk
  • zrezygnowałam z rękawów
  • zrezygnowałam z dłuższego tyłu.
Planowałam jeszcze kieszonki z przodu, ale ostatecznie, za zgodą Siostry zlecającej, zrezygnowałam także z nich.


Muszę przyznać, nie grzesząc skromnością oczywiście, że bardzo mi się podoba ta koszula. Może sobie też  taką uszyję?


Porównując dwa użyte przeze mnie wykroje muszę przyznać, że ten z Szycia krok po kroku lepiej nadaje się do szyfonu. Guziki są tutaj na osobnych listwach, które doszywa się do części przodu. W błękitnej koszuli jest inne rozwiązanie: podłożenie na guziki jest ujęte w częściach przodu. Myślę, że np. w jeansowych koszulach sprawdza się to bardzo dobrze, ale w moim konkretnym, szyfonowym przypadku listwy to jest to! :))
Ponadto w prezentowanej dzisiaj koszuli kołnierzyk uszyty jest z jednej części (tzn z dwóch zszytych ze sobą :)) a w prototypie kołnierz był przymocowany do stójki (i ta opcja wydaje mi się lepsza).

Aktualnie jestem z dziećmi u Rodziców, zdjęcia zrobiłyśmy korzystając z pięknej pogody (a raczej upałów) i w końcu na zewnątrz a nie na tle sypialnianej ściany :).
....a psy pchały się na każde zdjęcie, ciężko było wybrać fotki bez nich :)



Pozdrawiam serdecznie!

piątek, 19 lipca 2013

Prawie biała sukienka

W końcu jakaś biała rzecz w mojej szafie :) Naturalnie sukienka:


Jest to ten sam pomysł co prezentowana w zeszłym roku sukienka z cienkiej dzianiny. Myślę jednak, że ta biała dużo lepiej się układa, ponieważ jest z grubszego i sztywniejszego materiału.


Sukienkę szyłam bez wykroju. Korzystałam ze sprawdzonego tshirta, trochę go wydłużyłam, trochę zwęziłam w pasie i tak to wyszło:


Wbrew pozorom sukienka nie jest 100% biała. Jeden z rękawków jest wykończony różowym suwakiem. Można go rozpiąć, ale tak naprawdę pełni funkcję dekoracyjną :)


Już zatęskniłam za zdjęciami na dworze; ta ściana zaczyna mnie przytłaczać :) Może wkrótce uda mi się wyskoczyć i zrobić zdjęcia w zieleni. A póki co statyw, samowyzwalacz i ściana dzielnie mi towarzyszą - trzeba sobie jakoś radzić :)

Pozdrowienia!

sobota, 13 lipca 2013

Mini nosi maxi - przeróbka pantery część 2

Wróciliśmy! Pralka chodzi non stop! Było wspaniale!

Przed wyjazdem pisałam, że z pantery powstały dwie rzeczy dla dwóch pokoleń. Strój kąpielowy zdążyłam już Wam pokazać. Mogę oficjalnie wystawić pozytywną ocenę: sprawdził się :)

A dzisiaj długa spódnica dla małej dziewczynki. Przed jej uszyciem zastanawiałam się czy jest sens zakładać coś takiego małemu, szybkiemu, ciągle biegającemu dziecku. Ale tak bardzo spodobała mi się ta sukienka u jakatya, że postanowiłam spróbować. I opłaciło się! Pola bardzo lubi swoją panterę, lata w niej po placach zabaw, no i wygląda uroczo :)


Dla przypomnienia bluzka z której powstała spódnica i kostium:


Wykorzystałam ją na 100%, nic z niej nie zostało :)
Udanego weekendu!