Zrobiłam zdjęcie ułamkowi zasobów nici i dodałam moją ulubioną czcionkę. Niestety w sprawach obróbki zdjęć i grafiki specem nie jestem (no dobrze: jestem noga :)), ale zrobiłam co mogłam i jest dobrze :)
Poza tęczowymi nićmi chciałam Wam jeszcze dzisiaj pokazać bardzo prosty zestaw. Bazą była tutaj tunika, którą mój mąż przywiózł mi ponad trzy lata temu z Indii. Szczerze przyznam, że w tunikach raczej nie gustuję, nie nosiłam jej, ale nie mogłam się jej pozbyć ponieważ 1. od męża :); 2. materiał jest cudowny; 3. wzór jest bardzo ładny.
Oto tunika:
Zastanawiałam się więc co z nią zrobić. Miała być bluzka, ale jednak zwyciężyła skłonność do spódnic. Poszłam po najmniejszej linii oporu, odcięłam materiał pod pachami, zrobiłam tunel na gumkę, wciągnęłam gumkę. Koniec szycia. :)
Pomyślałam sobie, że do wzorzystej spódnicy będzie pasował szary t-shirt. A że nie miałam takiej koszulki to znowu hop na skróty: wycięłam dwa kawałki z cienkiej szarej dzianiny, zszyłam ramiona i boki - gotowe!
Zastanawiałam się czy pokazywać Wam takie proste rzeczy ale stwierdziłam, że jeśli kogokolwiek zachęci to do szycia to zdecydowanie warto! Bo szycie trudne nie jest a daje masę satysfakcji!
Zestaw ten powstał z myślą o lecie i wypadach z dzieciakami na plac zabaw, jest przewiewny, wygodny, można w nim gonić maluchy. Na pewno będę gonić jak tylko skończą się deszcze :)
I jeszcze zbliżenie na wzór:
I jeszcze jedna sprawa - biorę udział w candy u Kasi (to moje pierwsze candy w jakim biorę udział :)). Polecam! Są do wygrania super zestawy. Ja nie ukrywam, że poluję na kota :)
Pozdrawiam! Udanego tygodnia i dużo słońca!






