poniedziałek, 8 października 2012

Proste/ulubione


Dzisiaj chciałam pokazać jedną z moich ulubionych uszytych rzeczy. Uszyłam ją w zeszłym roku, przelatałam w niej większą część zimy i cieszę się, że mogłam wyciągnąć ją znowu z szafy - idealnie nadaje się na obecną pogodę. Nie jest ona ani piękna ani specjalnie się nie wyróżnia, ale uwielbiam ją :) I jakby ją nazwać? wdzianko? narzutka? Mój mąż twierdzi, że to ubranie na chłopa pańszczyźnianego....niech mu będzie...może być i na chłopa:)
Szyłam znowu z Burdą 01/2011, wg wykroju 126B. Z czystym sumieniem polecam ten wykrój, jest naprawdę prosty, chociaż z tego co pamiętam to dosyć mocno skracałam długość. Często noszę też pasek, tak jak w 126A.
Źródło: http://www.burdastyle.de/
Materiał kupiłam wyjątkowo w sklepie stacjonarnym (bo wtedy byłam przed odkryciem moich ulubionych sklepów/sprzedawców internetowych). To taki szary flausz, nie gryzie i co najważniejsze nie mechaci się.
Jak dla mnie to jeden z bardziej udanych wykrojów Burdy - prosty/funkcjonalny/ulubiony.
Uciekam! Pozdrawiam serdecznie! Udanego tygodnia!


poniedziałek, 1 października 2012

Zielona

Zrobiły mi się zaległości ogromne.....ale już jestem i zrzucę całą winę na pracodawcę :) a tak naprawdę to nie mogłam się zebrać do zrobienia zdjęć (zdecydowanie bardziej lubię szyć niż prezentować na sobie :)).
Dzisiejszą bohaterką jest zielona spódnica. Tak, tak...znowu z zasłonki :) ale materiał ma taki piękny kolor, że nie mogłam się powstrzymać.
Spódniczka to Burda 05/2012, wykrój 118. Jeśli zdecydujecie się na ten wykrój to uważajcie proszę na rozmiarówkę, według mnie nie przystaje do realiów, tzn 34 to raczej spore 36. Podobnie z długością - musiałam ją sporo skrócić a i tak jest dosyć długa. Sam wykrój prosty, nie miałam z nim problemów.
Źródło: http://www.burdastyle.de/

Zrezygnowałam z tylnich patek, ponieważ nie przepadam za dodatkami, wystarczą mi same kieszenie :)
na zdjęciu występuje także nasza "powsinoga" Harry :)
Super pogoda była w weekend, uwielbiam jesienne słońce!
Do szybkiego, mam nadzieję, zobaczenia! Pozdrawiam serdecznie!

niedziela, 23 września 2012

To naprawdę miłe!

O fakcie, że made-by-ola jest w Burdzie dowiedziałam się z komentarzy, od Agnieszki D. Szybko spakowałam dzieciaki i polecieliśmy po październikowy numer. Tu muszę nadmienić, że Burdę zawsze kupuję u tego samego Pana (od 10 lat:)) i dziękuję mu serdecznie, że zawsze ma nowy numer na czas.
Otwieram, pokazuję Poli a ona tylko: Mama...a czemu ty jesteś w gazecie? :)
Źródło: Burda 10/2012
I nie będę ściemniać, że się nie ucieszyłam. To bardzo miłe uczucie zobaczyć swoje ubrania w piśmie takim jak Burda :)
Pojawiła się nawet notka o blogu:
Źródło: Burda 10/2012

Chce się szyć! Pozdrowienia!

piątek, 21 września 2012

Portfel recyklingowy

Cześć,

dzisiaj szybciutko: prosty jeansowy portfel. Uszyłam go z nogawki :) Latem wybielałam i skracałam spodnie, zostały mi dwie nogawki i postanowiłam jedną jakoś zagospodarować. Szary materiał to zasłona. Czyli mamy stare spodnie + zasłonka = portfel :) ot taki recykling!
Powędrował do mojej Siostry, mam nadzieję, że się przyda:)
Pozdrawiam serdecznie! Udanego weekendu!

czwartek, 13 września 2012

Mamusiu...uszyj mi kocyk...

No to uszyłam :) Kocyk miał być dla Synka, który uwielbia kolorowe wzory.
Ale bardzo spodobał się Poli. Pola zadecydowała: Dla Brunia uszyjesz drugi! :)
Kocyk z założenia miał być milutki z jednej strony oraz bardzo kolorowy i wzorzysty z drugiej. Połączyłam zatem zielony polar z tkaniną (wszystko IKEA).

Kocyk jest raczej na letnie dni. Planuję uszyć dla Brunka podobny ale z wkładem z watoliny (albo innym ociepleniem) - taką zimową wersję. No i spróbuję z jakimś ozdobnym ściegiem, żeby był jeszcze ładniejszy :)

Aaa koty dwa i dobranoc!
PS. Wybaczcie ciemne zdjęcia. Były robione wieczorową porą, w warunkach idealnych do testowania kocyka:)




wtorek, 11 września 2012

Prosta koszulka

Maszyna ruszyła....w końcu! Mogłam skończyć pewne rzeczy, rozpocząć nowe, zacząć myśleć o kupnie nowych tkanin (ale ja się szybko nakręcam :)).

Dzisiaj chciałam pokazać zwykły t-shirt. Został on uszyty z dzianiny na podstawie "Szycie krok po kroku", ale spokojnie można go zrobić bez wykroju. Koszulka jest dla mojej Koleżanki Asi. Mam nadzieję, że Asia się na mnie nie pogniewa, że pokazuję koszulkę na sobie :)

Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 4 września 2012

Zaczęło się! i różowa koszula

O tak, od wczoraj zwiększam obroty! Pola pierwszy dzień w "średniakach" (to brzmi dumnie!), Brunek pierwszy dzień z Babcią, ja pierwszy dzień w pracy po urlopie macierzyńskim...uff...stresowałam się trochę, ale jak zwykle niepotrzebnie. Wszystko poszło dobrze, bardzo dobrze. Szczęściara jestem, to fakt :)
Zastanawiam się tylko jak będzie teraz z moim szyciem. Po pierwsze czas, po drugie maszyna mi się popsuła...mam nadzieję, że szybko uda się ją naprawić, bo pomysły czekają na realizację :). 

Kiedyś już wspominałam, że niezła ze mnie Barbie i mam trochę różowych ubrań. Dzisiaj różowa koszula uszyta z tego samego materiału co ta bluzka. Mam skłonność do kupowania tkanin w większych ilościach i tym sposobem powstaje potem kilka rzeczy z tego samego materiału.

Koszula w sumie tradycyjna, wyróżnia ją szal/wiązanie/zwis (?) :) Ładnie komponuje się ze spódniczkami i spodniami. Jak przyjdą nieco chłodniejsze dni to będzie idealna do pracy.
Korzystałam oczywiście z Burdy (10/2011), tym razem z wykroju 128A. Co mogę napisać o samym wykroju? Wszystkie części ładnie się złożyły :), nie miałam z tą koszulą żadnych problemów.
Źródło: http://www.burdastyle.de/
Zdjęcia zostały już zrobione wewnątrz i tym samym uświadomiłam sobie, że czas tak szybko leci, że już niedługo ciężko będzie fotografować się w samej sukience na dworze :). Damy radę!
Poniżej wersja "na kokardkę":

Pozdrawiam bardzo serdecznie!